Ryzyko zmian i ich braku
Designer Camp 2026 to już 8 edycja warsztatów dla projektantów gier planszowych. Ten drugi raz przyniósł zupełnie inne doświadczenie niż pierwszy. Kiedy jesteś tam pierwszy raz, jesteś wręcz przytłoczony ekscytacją – wszystko jest świeże, nieprzewidywalne. Drugi raz to zupełnie świadome zanurzenie: przestajesz być turystą, a zaczynasz być świadomym uczestnikiem. Wiesz, czego się spodziewać, ale jednocześnie wiesz, że niczego nie możesz być pewien. Tegoroczne motto: High Risk, High Reward, okazało się być lekcją o ryzyku zmian i ich braku.
Wysokie ryzyko śmierci prototypów na Designer Camp
W tym roku przyjechałem do Puszczykowa pod Poznaniem tylko z jednym prototypem, który na Środograniach działał świetnie. Gracze byli zaangażowani, mechanika choć prosta, dawała pole do popisu dla szarych komórek. Ogółem, wszystko wskazywało na to, że gra ma potencjał godnie zastąpić starego i poczciwego Masterminda. Do czasu. Designer Camp 2026 zweryfikował to boleśnie. Tutaj gra okazała się niemożliwym zadaniem. Nie „trudnym”. Nie „wymagającym”. Po prostu niemożliwym. Dynamika stołu była inna, sposób myślenia graczy inny, a poziom dedukcji – zupełnie nie taki, jak w mojej lokalnej grupie. To nie była wina mechaniki. To była wina źle dobranej grupy testowej: wyjadacze dedukcji z Bielska‑Bialskiej grupy Blood on the Clocktower dali wyniki odwrotne niż uczestnicy DC. Testowanie prototypu w hermetycznej grupie lokalnej dało fałszywe poczucie bezpieczeństwa, co jest klasycznym przykładem ryzyka braku zmian.
Wysoka nagroda za nie reanimowanie trupów
Po zebraniu obszernego feedbacku podjąłem decyzję, która dla niektórych mogła wyglądać jak porażka: zdecydowałem się porzucić projekt. Nie dlatego, że był technicznie zły, ale dlatego, że działał tylko w bardzo wąskim kontekście. Gdybym go ratował, straciłbym miesiące na dopieszczanie czegoś, co i tak nie ma szans na szeroką adaptację. W zamian zyskałem czas i przestrzeń na coś zupełnie innego. Podczas „zakopywania projektu w ogródku” odkryłem, że jestem naprawdę dobry w tworzeniu gadżetów. Na razie nie chcę zbyt wiele o tym mówić, bo projekt jest jeszcze w fazie zbierania opinii, ale to co mogę powiedzieć, to to że jest w pełni nagrodą za to, że nie poświęciłem więcej czasu na pracę nad tamtym prototypem. To jest moja nagroda za podjęcie ryzyka wprowadzenia zmian.

